Prawo rodzinne i opiekuńcze

safe 913452 1280

Majątek dziecka jako przyczyna do obniżenia alimentów.

W Polsce jest to ciągle rzadkie, ale zdarza się, że małoletni ma majątek, który przynajmniej w części może zaspokajać jego potrzeby. Może to być albo większa gotówka, albo - co wydaje się najczęstsze - majątek nieruchomy, który można wynająć lub wydzierżawić. Przeważnie chodzi o mieszkanie lub dom, który można wynająć, albo grunt rolny, który można wydzierżawić. Najczęściej nieletni uzyskuje taki majątek w wyniku darowizny, albo spadkobrania po zmarłym rodzicu czy dziadku. Nawet jeżeli dziecko nie jest właścicielem całego mieszkania tylko np. jego 1/4, a drugim właścicielem jest rodzic, to wynajęcie takiego mieszkania powinno dawać dziecku 1/4 z dochodu. Oczywiście będzie to wchodziło w grę, gdy lokal ten nie służy samemu dziecku do zamieszkania. Jednak nawet wtedy powinno to mieć znaczenie, bo koszty życia dziecka się obniżą, ze względu na brak konieczności wynajęcia lokalu mieszkalnego.

Każda sprawa jest inna, dużo zależy od postawy drugiej strony i argumentów używanych przez rodzica, z którym mieszka dziecko oraz podejścia sądu. Jest to jednak na pewno karta, którą warto zagrać, gdy w ogóle wchodzi w grę. Pierwszym problemem może być uzyskanie informacji, że taki majątek został w ogóle przez potomka uzyskany, ale jest to do zrobienia, przy pewnym wysiłku.

 

credit squeeze 522549 1280 3

To czy pandemia koronawirusa SARS-Cov-2 wpłynie na wysokość alimentów, zależy od jej konsekwencji. Podobnie jak sama utrata pracy nie wpływa na alimenty, tak choroba sama w sobie nie zmienia tu nic automatycznie. Jeśli jednak przejście COVID-19 pogorszy trwale nasz stan zdrowia, albo gospodarka spowolni w zauważalny sposób, to takie fakty mają już znaczenie dla sądu.

 

Zgodnie z art. 138 KRO w razie zmiany stosunków można żądać zmiany wysokości alimentów. Zmiana stosunków to istotne zmniejszenie lub ustanie możliwości zarobkowych i majątkowych zobowiązanego do alimentacji, albo istotne zwiększenie się usprawiedliwionych potrzeb dziecka.

 

Należy jednak precyzyjnie wykazywać, że np. nie możemy już osiągać wysokich dochodów za granicą, bo nasz pracodawca wstrzymał działalność na czas nieokreślony ze względu na koronawirusa SARS-Cov-2. Albo waluta, w której zarabiamy, znacząco straciła na wartości, z uwagi na kryzys i COVID-19 w szerokim ujęciu.

 

Oczywiście wszystko zależy od trwałości danego stanu. Jeśli potrwa on 2-3 miesiące, to można uznać go za przejściowy i sąd nie zdąży nawet rozpoznać sprawy, gdy sytuacja wróci do normy. Jeśli jednak kryzys będzie trwały, a jego skutki duże, to będzie to miało znaczenie dla szeregu spraw cywilnych – nie tylko alimentacyjnych, ale i np. upadłościowych, czy pracowniczych.

 

Podobnie w sprawach, które już się to toczą i dotyczą np. podwyższenia alimentów, można wnioskować o oddalenie takiego powództwa z powodu obniżenia możliwości zarobkowych, a w uzasadnionych przypadkach wnosić nawet o obniżenie.

 

Trzeba jednak podkreślić, że nie może to być automatyczne. Powinno się za każdym razem udowodnić nasz konkretny przypadek np. pismem od pracodawcy, który merytorycznie i szczegółowo uzasadni, że z powodu spadku zamówień zmniejsza produkcję, co powoduje np. obniżenie wynagrodzeń, zmniejszenie ilości etatów, niewypłacanie premii etc.

 

Jeśli sądy okresowo nie pracują i rozpoznają tylko sprawy pilne, pozostaje furtka trybu zabezpieczenia roszczenia. Musimy wtedy przekonać sąd, że nasza sprawa jest pilna i wtedy sąd powinien, na posiedzeniu niejawnym, zabezpieczyć nasz interes, poprzez obniżenie alimentów, do czasu aż będzie mógł normalnie zając się sprawą.

 

Ten kij ma jednak dwa końce i podobnie uprawniony do alimentów może uzyskać postanowienie o zabezpieczeniu alimentów, jeśli nie są płacone w ogóle, albo są niewystarczające. Ponownie jednak trzeba przekonać sąd, że nasza sprawa jest wyjątkowa i pilna. Trudne, ale wykonalne.

three wheeler 336700 1280

Zabezpieczenie alimentów w czasie pandemii koronawirusa SARS CoV-2 jeszcze bardziej istotne.

 

Alimenty na rzecz dziecka, szczególnie jeśli nie są płacone w ogóle, to jeden z przykładów kiedy sprawa może być uznana przez sąd za pilną i mimo zamknięcia de facto całych sądów z uwagi na pandemię COVID-19, wniosek o ich zabezpieczenie w trybie pilnym ma duże szanse na powodzenie. 

Aby to osiągnąć musimy skierować do sądu wniosek ( najlepiej w ramach pozwu ) i poza ogólnymi elementami powództwa o alimenty należy skupić się przede wszystkim właśnie na wniosku o zabezpieczenie alimentów. Trzeba uzasadnić wyjątkowość sytuacji np. dokumentami, mailami w których druga strona odmawia alimentów ( albo chce płacić bardzo mało i czy nieregularnie ), dokumentacją zdrowotną dziecka, naszym spadkiem dochodów, ze względu na koronawirusa etc.

Jeśli przekonamy sąd, że nasza sytuacja jest wyjątkowa ( bo dziecko wymaga pieniędzy na leki, a my sami mamy ograniczone możliwości ), to istniej duża szansa, że na posiedzeniu niejawnym wyda on postanowienie o zabezpieczeniu alimentów i je do nas wyśle. Co ważne będzie ono miało rygor natychmiastowej wykonalności nadany z urzędu, czyli możemy z takim postanowieniem iść do komornika.

Podobna sytuacja byłaby z podwyższeniem ( lub obniżeniem ) alimentów, ale tu jeszcze bardziej trzeba uzasadnić, że mimo tego, że jakaś kwota jest płacona to interes dziecka jest bardzo zagrożony.

obrazek DNA

Jeśli chcemy zaprzeczyć ojcostwu musimy złożyć w sądzie pozew o zaprzeczenie ojcostwa.

Może zrobić to mąż matki, ma na to sześć miesięcy od momentu w którym dowiedział się o urodzeniu dziecka przez żonę. Pozywa wtedy matkę dziecka oraz dziecko. Z kolei matka ma sześć miesięcy od urodzenia dziecka – matka występuje przeciwko ojcu dziecka i dziecku. Również dziecko, po dojściu do pełnoletności, nie później jednak niż w ciągu trzech lat od jej osiągnięcia, może w drodze powództwa żądać zaprzeczenia ojcostwa pozywając męża matki i matkę. Mężczyzna który uznał ojcostwo może wytoczyć powództwo o ustalenie bezskuteczności uznania – ma na to 6 miesięcy od dnia w którym dowiedział się, że dziecko od niego nie pochodzi.

 dolls house 1473948 1280

Czy przymusowa izolacja i kwarantanny spowodują więcej rozwodów ?

 

Wzrost liczby rozwodów to zagadnienie na razie dość anegdotyczne, rzucane w mediach jako jeden z nośnych tematów w czasie epidemii koronawirusa.. Póki co sądy nie działają i trudno podać statystyki ( choć teoretycznie pozwy mogą wpływać pocztą ).

Można powiedzieć tak: sama w sobie kwarantanna czy izolacja spowodowana koronawirusem nic nie zmienia, ale mogą one wyostrzyć stan doprowadzający do decyzji o rozwodzie albo dostarczyć dowodów. Czyli przebywanie bez przerwy, a przynajmniej dużo częściej niż dotychczas, na niewielkiej przestrzeni może być katalizatorem procesu, który już wcześniej osłabiały więzi małżeńskie. Jak każda sytuacja trudna, pandemia koronawirusa może albo ludzi zbliżyć, albo uwidocznić brak dopasowania. 

Kolejna awantura, albo po prostu wzajemne zmęczenie mogą być przysłowiową kroplą, która przeleje czarę. Nakładają się na to problemy finansowe, utrata pracy, strach przed samą chorobą COVID-19, brak możliwości odreagowania uprawianiem sportu itp.

Problemem może być kwestia zebrania dowodów na winę jednego z małżonków, skoro wszystko dzieje się w czterech ścianach, bez świadków. Pozostają inne dowody, jak nagrania audio i video.

Sądy co prawda nie działają normalnie, ale pozew o rozwód można wysłać pocztą i wnieść przy okazji o zabezpieczenie alimentów.

Tu każdy sąd musi ocenić czy nasza sprawa jest pilna – jeśli tak to wyda postanowienie o zabezpieczeniu na posiedzeniu niejawnym, a z tym możemy iść do komornika, bo będzie miało rygor natychmiastowej wykonalności.

To jedna z niewielu sytuacji gdy można uzyskać coś od sądu, który jest w stanie swoistego zawieszenia- warto to wykorzystać.

obrazek kontakty z dzieckiem

Niezależnie od władzy rodzicielskiej rodzice oraz ich dziecko mają prawo i obowiązek utrzymywania ze sobą kontaktów.

coins 1523383 1280

Uchylenie obowiązku alimentacyjnego- zasady są stałe, choć kryzys związany z koronawirusem może mieć znaczenie. 

Zgodnie z art. 138 krio w razie zmiany stosunków można żądać zmiany orzeczenia lub umowy dotyczącej obowiązku alimentacyjnego.

Taką zmianą może być zarówno wzrost kosztów utrzymania dziecka jak i realna zmiana naszych możliwości zarobkowych. Czy kryzys gospodarczy związany z koronawirusem i chorobą COVID-19 okaże się trwały i wpływający na poziom alimentów, to się dopiero okaże, za co najmniej kilka miesięcy.

Tak czy inaczej ciągle obowiązują dotychczasowe warunki kiedy obowiązek alimentacyjny całkowicie ustaje.

Rodzice mogą się bowiem uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem dziecka pełnoletniego, jeżeli są one połączone z nadmiernym dla nich uszczerbkiem lub jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się.

Szczególnym przykładem zmiany stosunków jest wygaśnięcie obowiązku alimentacyjnego wobec dziecka wskutek osiągnięcia przezeń samodzielności ekonomicznej w takim wymiarze, że może ono samodzielnie zaspokajać swoje potrzeby. Zdolność dziecka do samodzielnego utrzymywania się jest kryterium decydującym o wygaśnięciu obowiązku alimentacyjnego rodziców.

Sąd może np. orzec, że obowiązek alimentacyjny wygasł z dniem ukończenia przez dziecko nauki na danym kierunku studiów. Orzecznictwo jest tu jednak rozbieżne, szczególnie wobec osób kontynuujących naukę. 

Zdarzają się np. wyroki gdzie mowa o tym, że małoletni winien w pierwszej kolejności zmierzać do zdobycia zawodu, który umożliwi mu podjęcie pracy i samodzielne utrzymanie, a dopiero następnie dokształcać się w kierunku własnych zainteresowań. 

Istotą obowiązku alimentacyjnego jest utrzymanie uprawnionego do momentu osiągnięcia przez niego samodzielności. Nie jest to ograniczone przez żaden sztywny termin, a w szczególności przez termin dojścia przez alimentowanego do pełnoletności. Nie jest także związany ze stopniem wykształcenia w tym sensie, że nie ustaje z chwilą osiągnięcia przez alimentowanego określonego stopnia podstawowego lub średniego wykształcenia. Jedyną miarodajną okolicznością, od której zależy trwanie bądź ustanie tego obowiązku jest to, czy dziecko może utrzymać się samodzielnie, przy czym przyjmuje się, że nie można tego oczekiwać od dziecka małoletniego (tak w wyroku Sądu Najwyższego z 14 listopada 1997r., sygn. akt. III CKN 217/97.

W sytuacji gdy syn lub córka zdobyła wykształcenie na poziomie licencjatu i jest to kierunek, po którym mogłaby zacząć pracę np. popularna filologia, to można argumentować, że jest w stanie utrzymać się samodzielnie i nawet jeśli planuje zdobyć dodatkowy zawód, powinna podjąć pracę w zawodzie, który już posiada i samodzielnie sfinansować dalszą naukę w systemie zaocznym.

Jak powiedziano jednak wyżej, sądy różnie podchodzą do podanego przykładu i od naszej argumentacji oraz postawy pozwanego i tego jak przebiegnie proces zależy jak potraktuje nasz przypadek konkretny sędzia wydający wyrok. W przypadku dzieci, które osiągnęły pełnoletniość, sądy często analizują czy osoba dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się, czy wykazuje chęć dalszej nauki oraz czy osobiste zdolności i cechy charakteru pozwalają na rzeczywiste kontynuowanie nauki.

obrazek rozwód

Jak wiadomo rozwieść możemy się z orzeczeniem o winie ( jednego małżonka lub obojga ) lub bez orzekania o winie.

girl 1641215 1280 2

Pandemia koronawirusa SARS-CoV-2 bywa wykorzystywana także w sprawach kontaktów z dzieckiem.

Czy mamy wydać mu dziecko? Albo: on nie che oddać dziecka i wykorzystuje zagrożenie epidemiologiczne. Z takimi pytaniami, a raczej hasłami dzwonią klienci i oczekują szybkiej, jednoznacznej reakcji adwokata.

Jak w większości przypadków nie ma jednej odpowiedzi czy np. można nie wydawać dziecka ( albo nie oddać ) ze względu na pandemię koronawirusa SARS-CoV-2 jako taką czy np. nakaz pozostania w domu.

Trzeba przypomnieć, że prawo do kontaktów jest prawem zarówno dziecka jak i rodzica. Szczególnie jeśli już takie kontakty mamy sądowo ustalone albo wcześniej podpisaliśmy porozumienie między sobą trzeba dbać od to, aby taka umowa funkcjonowała zgodnie ze swoim celem.

To że bywają sytuacje skrajne, jak powódź czy epidemia COVID-19, nie zwalnia nikogo z dostosowani swojego życia i stosowania prawa adekwatnie do nowej sytuacji- oczywiści w niezbędnymi zmianami.

I tu pojawia się pytanie: jakie są te niezbędne zmiany. W mojej ocenie powinno się działać podobnie jak z każdą inna chorobą. Nie powinno się wykorzystywać sytuacji i zabraniać czegoś en block. Jeśli ktoś jest chory, albo ma podejrzenie bycia zakażonym, to trzeba mieć na to dowody- w postaci badań albo choćby racjonalnego opisu gdzie i kiedy mógł mieć kontakt z chorym. Jeśli ktoś wraca z zagranicy i podpada pod kwarantannę, to jest racjonalne, że dziecko do takiej osoby nie powinno trafić przez okres kwarantanny. W interesie takiej osoby jest też uzyskanie wyników badań mówiących o tym, że jest zdrowa. Ewentualnie jak chorowała- że wyzdrowiała.

Można też sobie wyobrazić sytuację, gdy nie ma dowodów na to, że ojciec czy matka jest chora, ale mieszka z kimś chorym. Wówczas podobnie: w zależności od możliwości należy to raczek jednak przeczekać.

Gdyby np. rodzic zachowywał się nieodpowiedzialnie i mimo ogólnych obostrzeń afiszował się z bezzasadnym chodzeniem w miejsca zatłoczone, organizował tłumne imprezy w domu itp. to wydaje się racjonalne, aby, po utrwaleniu dowodów na taki stan, odmówić wydania dziecka i zażądać przestrzegania izolacji, aby nie narazić małoletniego na zakażenie. Jest to jednak ocenna kwestia i w razie sporu kiedyś odniesie się do tego sąd. Każdy przypadek jest inny, więc warto negocjować, współpracować, zachować zdrowy rozsądek. I zbierać dowody np. w postaci zdjęć, zrzutów z ekranu komputera czy smsów.

Nie jest wcale rzadkie gdy mimo faktycznego życia osobno dwoje ludzi pozostaje formalnie małżeństwem. Jest to bardzo niekorzystne z wielu powodów o których niżej. Jednak czasem pytaniem jest czym taki rozwód różni się od rozwodu „na gorąco” i czy jest on tylko formalnością w sądzie.

Odpowiedź – jak zawsze gdy mówimy o stosowaniu prawa – nie może być zbyt jednoznaczna.

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem