Kiedy niezapłacenie za fakturę jest oszustwem?

Większość przedsiębiorców zna sytuację, kiedy nie płaci się im w terminie za usługę lub towar.

Zaczyna się wtedy od telefonów, ponagleń i w końcu wezwań do zapłaty.

Jeśli to nie da pożądanego rezultatu rozważana jest sprawa sądowa i proces cywilny o dany dług. To najbardziej oczywista droga, ale nie jedyna.

Zdarza się, że nieuczciwy kontrahent liczy się z tym, że przegra sprawę sądową i dalej nie zamierza płacić.

Czasami działa jednak zagrożenie skazaniem takiej osoby np. za oszustwo. Nierzadko bywa, że gdy wyrok skazujący ( czy to na pobawienie wolności czy karę łagodniejszą ) staje się realny to pieniądze się znajdują. Dzieje się tak dlatego, że większość osób jednak nie chce trafić do więzienia, a dla niektórych samo skazanie jest już nie do przyjęcia ( w wielu branżach bycie karanym uniemożliwia działalność, możliwe jest poza samą karą orzeczenie przez sąd zakazu prowadzenia danego rodzaju biznesu, czasem ktoś ma poprzedni wyrok i boi się odwieszenia kary itp. ).

Oczywiście sprawa nie jest taka prosta, bo zarzucenie komuś oszustwa wymaga udowodnienia mu tego czynu. Bardzo przydatne są wtedy dowody na zamiar oszukania np. maile, sms, nagrania czy później zdobyte dowody choćby na to, że kontrahent zataił przed nami swoją bardzo zła sytuację finansową, która wykluczała de facto, że wywiązanie się z umowy.

Zgodnie z art. 286 § 1 kk kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

O zamiarze niewywiązania się z zaciąganego zobowiązania świadczyć mogą różne okoliczności, istniejące w chwili składania zamówienia przez sprawcę lub w chwili uzyskania określonego świadczenia. Przykładowo może to być brak pieniędzy do dyspozycji przedsiębiorstwa, postępowanie sprawcy z uzyskanym towarem (np. szybka sprzedaż poniżej ceny jego zakupu, ukrywanie), długotrwałe trudności w regulowaniu bieżących zobowiązań, brak racjonalnego uzasadnienia dla podejmowanych decyzji gospodarczych, a wręcz brak racjonalnego planu prowadzonej działalności, urojone oczekiwania co do poprawy koniunktury gospodarczej, a w szczególności co do poprawy kondycji finansowej własnej firmy, spożytkowanie uzyskanych kredytów, pożyczek, dotacji na inne cele, niż były one przeznaczone ( tak choćby wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 19.8.1998 r., II AKa 127/98, ).

Aby mieć rozeznanie jakie dokładnie sytuacje są uznawane przez sądy za przestępstwo oszustwa warto odwołać się do konkretnych orzeczeń.

Przykładowo czytamy w wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 16 czerwca 2014 r. sygn. II AKa 197/14: zaciąganie zobowiązań przez faktycznego bankruta bez informowania kontrahenta o swojej sytuacji wypełnia znamiona czynu z art. 286 § 1 kk.

Z kolei wyrokiem z 2.3.2016 r., II AKa 21/16 Sąd Apelacyjny w Warszawie, uznał, że wprowadzenie pokrzywdzonego w błąd nie musi wiązać się z użyciem szczególnego podstępu lub być przejawem wyrafinowanego sprytu ze strony sprawcy, wystarczy zapewnienie kontrahenta o zapłacie umówionej ceny w ustalonym terminie, pomimo rzeczywistego braku takiej intencji, bądź niewyjawionego kontrahentowi uzależnienia tegoż od zdarzeń przyszłych i niepewnych.

W tamtej sprawie sąd ustalił, że oskarżony zamawiał towary przy świadomości niemożności zapłaty należnej za nie ceny, bądź w zamiarze uchylanie się od zapłaty w chwili nadejścia jego terminu. Oskarżony podnosił w toku postępowania, że zawierał kolejne kontrakty, które pozwoliłyby na ustabilizowanie jego sytuacji finansowej, a w konsekwencji wywiązanie się z przedmiotowego zobowiązania. W ocenie Sądu uzasadnione jest przekonanie, że powodzenie tego planu było wysoce wątpliwe, a wręcz mało realne. Jednocześnie zamawiając towary, stosował względem swojego kontrahenta oszukańcze zabiegi, mające na celu przekonanie go o swojej dobrej kondycji finansowej. Oskarżony celowo zataił przed pokrzywdzonym rzeczywiste położenie finansowe, stwarzając pozory własnej wiarygodności.

Z kolei Sąd Apelacyjny w Gdańsku w sprawie II AKa 308/15 uznał, że sąd I instancji niewystarczająco zbadał okoliczności pozwalające na ustalenie, że oskarżony już w czasie składania pierwszego zamówienia, miał zamiar niewywiązania się z obowiązku zapłaty i w takim zamiarze składał dalsze zamówienia.

Sąd powinien dokładne ustalić rolę oskarżonego i wyjaśnić motywy postępowania co do każdego z elementów składających się na ciąg zachowań podjętych przez oskarżonego w ramach ciągłości czynu, bacząc czy działał on w zamiarze z góry powziętym niezapłacenia za każdą kolejną fakturę czy też zamiar ten powstał w innym okresie. Tym samym przedmiotem dociekań sądu powinno pozostawać ustalenie od kiedy oskarżony podjął zamiar niezapłacenia za farby i urządzenie pomiarowe.

Sposób działania sprawcy oszustwa względem innej osoby może polegać na:

1) wprowadzeniu jej w błąd poprzez wywołanie u niej wyobrażenia o istniejącej ( nie przyszłej ) rzeczywistości, która jest w istocie inna niż przedstawia jej sprawca,

2) wyzyskaniu błędu pokrzywdzonego, tj. jego subiektywnego wyobrażenia o rzeczywistości, która jest w istocie odmienna i o czym sprawca wie,

3) wyzyskaniu niezdolności pokrzywdzonego do należytego pojmowania przedsiębranego działania.

Opisane sposoby działania sprawcy muszą poprzedzać niekorzystne rozporządzenie mieniem przez pokrzywdzonego.

Zamiar bezpośredni o szczególnym zabarwieniu związanym z celem działania sprawcy oznacza, że elementy przedmiotowe oszustwa muszą się mieścić w świadomości sprawcy i muszą być objęte jego wolą.

Sprawca musi chcieć tego właśnie sposobu działania, na przykład wprowadzenia w błąd co do możliwości zapłaty za towar pobrany na przedłużony termin płatności, działać w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

Jak wynika z orzecznictwa może być też tak, że nie cała umowa, ale niektóre czynności wynikające z jej realizacji (np. wydawanie poszczególnych partii towaru, za które sprawca nie płaci) objęte są zamiarem oszustwa. Dzieje się tak gdy sprawca wiedział już, że zaspokojenie należności będzie niemożliwe, ale zataił ten fakt przed kontrahentem i kontynuował realizację umowy, by uzyskać od drugiej strony kolejne świadczenia np. na pokrycie innych zobowiązań. Jeśli sprawca nie podejmuje żadnych szczególnych działań mających na celu wywołanie w świadomości pokrzywdzonego mylnego przekonania o rzeczywistości, ale też nie informuje go o sytuacji finansowej swojej firmy zatajając, że posiada znaczne zadłużenie i nie ma realnej możliwości zapłaty za pobrane towary- to mamy do czynienia z oszustwem. Nie ma przy tym znaczenia jakie okoliczności spowodowały trudną sytuację majątkową firmy – czy błędne decyzje czy zła koniunktura gospodarcza. Sytuację wzmacniają jeszcze często praktykowane w takich sytuacjach zapewnienia o dobrej sytuacji i tym że dług zostanie zapłacony niedługo, jak tylko „wpłynie przelew” czy spółka otrzyma kredyt. Zawsze należy oceniać na ile realne były takie obietnice w kontekście całokształtu kondycji przedsiębiorcy, czyli jego wszystkich zobowiązań i wierzytelności, a nie tylko ich wycinka. Przykładowo jeśli ktoś ma więcej niż jednego wierzyciela, któremu zalega z płatnościami przez długi czas może to świadczyć, że przedsiębiorca jest oszustem- szczególnie jeśli mimo tego ciągle zawiera nowe umowy i nie płaci za następne faktury.

PORADNIK

ODSZKODOWANIA

PRAWO CYWILNE

PRAWO GOSPODARCZE

PRAWO KARNE

PRAWO PRACY

PRAWO RODZINNE