dylemat prawny

Może się zdarzyć, że sąd z odległego miasta wezwie nas na rozprawę bo np. byliśmy świadkiem wypadku podczas pobytu na wakacjach albo rozwodzi się nasza kuzynka mieszkająca na Mazurach.

Na pewno wezwania nie można lekceważyć bo każdy obywatel ma obowiązek stawiennictwa jako świadek, nawet jeśli nie ma ochoty lub koliduje to bardzo z naszymi dziennymi obowiązkami.

Przesłuchanie w ramach pomocy prawnej

Nie musimy jednak pozostawać bezczynni. Po pierwsze warto spróbować poprosić sąd o przesłuchanie nas w najbliższym dla nas sądzie rejonowym w ramach tzw. pomocy prawnej. Warto to dobrze uzasadnić np. swoim stanem zdrowia, opieką nad dziećmi, obowiązkami przedsiębiorcy itp. To decyzja uznaniowa sądu czy się zgodzi przesłuchać nas za pośrednictwem innego sądu wskazanego, ale bardzo często sąd nie odmawia. Chyba że nasze zeznana są wyjątkowo ważne, albo strony postępowania nalegają na osobiste stawiennictwo.

Inne możliwości wpływu na przesłuchanie świadka

Poza tym – zawsze warto dostosować termin przesłuchania do naszych potrzeb. Jeśli musimy stawić się jednak osobiście, ale data koliduje z naszym urlopem wypoczynkowym, albo ważnym okresem zawodowym, to można poprosić sąd o przesłuchanie nas w innym terminie. Przeważnie sądy wyrażają zgodę – oczywiście nie możemy nadużywać cierpliwości sądu. Za drugim, trzecim razem sąd może już odmówić.

Trzecim najpopularniejszym sposobem wpłyniecie na moment stawiennictwa jest stan zdrowia, pamiętajmy jednaka, że skuteczność wymaga, aby zaświadczenie o chorobie czy schorzeniu było podpisane przez lekarza sądowego ze specjalnej listy, którą znajdziemy na stronie internetowej sądu. Zwykłe zaświadczenie od naszego lekarza rodzinnego sąd morze uznać za niewystarczające.

I jeszcze jedno- szczególnie gdy jedziemy bardzo daleko na rozprawę warto dzień wcześniej lub z samego rana zadzwonić i upewnić się, że sprawa się odbędzie. Zawsze sędzia mógł rano zachorować, albo w aktach są poważne braki formalne ( np. brak zwrotnych potwierdzeń odbioru korespondencji ), które uniemożliwią przeprowadzenie rozprawy. Nie ma nic bardziej irytującego niż poświecenie całego dnia na stawienie się na rozprawę w sądzie odległym o kilkaset kilometrów i przekonanie się na miejscu, że sprawa się nie odbędzie. Nie zawsze sąd dysponuje naszymi danym np. numerem telefonu, aby z rana zadzwonić i uprzedzić o zmianie. Warto więc samemu się upewnić, aby oszczędzić sobie rozczarowań.

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem